Wolne zbiórki publiczne

Dzisiaj Prezydent podpisuje ustawę o zbiórkach publicznych. Po przeszło 80 latach zaczną w tej dziedzinie obowiązywać po raz pierwszy naprawdę nowe przepisy. Do tej pory to państwo wydawało zgodę na przeprowadzenie zbiórki publicznej, sprawdzając sytuację zgłaszającego, oceniając wniosek, mając władzę nad decyzją. W nowym rozwiązaniu państwo się chowa, oddaje pole organizacjom pozarządowym czy samorzutnie powstającym komitetom społecznym ( 3 osoby) i obywatelom. Państwo tylko umożliwia kontakt między chcącymi zbierać pieniądze, czy dary rzeczowe dla potrzebujących a obywatelami, którzy mogą wpłacać te środki podczas zbiórek ufając, że organizacja zbierająca jest i będzie uczciwa, bo musi się publicznie rozliczyć ze zbiórek.

Organizacje pozarządowe informują tylko o zamiarze zbiórki w fizycznej przestrzeni publicznej. Ogłoszenie o zbiórce (spełniające wymogi formalne) Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji umieszcza na specjalnym portalu. I już można działać - w sferze pomocy innym, w sprawach kultury, edukacji, zdrowia.... i wielu innych kwestiach opisanych w przepisach o działalności na rzecz pożytku publicznego. Nie trzeba żadnych zgłoszeń wtedy, kiedy akcje zbiórek są prowadzone w internecie czy poprzez smsy, bo tu wiadomo - co i jak jest kierowane do kogo w ramach wsparcia z użyciem konta bankowego. To ułatwia życie i znosi niejednoznaczność interpretacji.


Ta ustawa to wielki krok w stronę państwa obywatelskiego i budowania reguł opartych na zaufaniu. Buduje więc kapitał społeczny. Choć zaczęło się od sporu w sejmie i niejasnej propozycji, jaką dali mi prawnicy, by umożliwiać swobodę działania zbiórkowego w internecie - rzekome ułatwienie okazało się pułapką. Natychmiast wyciągnąłem wnioski i zaprosiłem przedstawicieli sektora obywatelskiego do debaty, ale i wspólnej pracy nad nowym rozwiązaniem. Pracowaliśmy, przekonywaliśmy się wzajemnie i powstało wspólne rozwiązanie. Swoboda obywatelska jest tu podstawą - fajnie, że takie rozwiązanie jest. I fajnie, że internet pomaga w spotkaniu obywateli i organizacji pozarządowych, a państwo jest cichym akuszerem ludzkiej aktywności.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Polityka krajowa
Skomentuj